poniedziałek, 8 lipca 2013

Flądra w panierce



Podczas pobytu nad morzem udało nam się kupić świeżutką  flądrę :) Bardzo lubię ten gatunek ze względu na niewielką ilość ości.
Do przygotowania obiadu wystarczyło skropić rybę sokiem z cytryny, wstawić do lodówki, po godzinie popieprzyć, posolić, panierować w jajku i mące, smażyć na złoty kolor. 
Z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty smakowała wybornie.
 I jeszcze dwie widokówki znad morza :)

12 komentarzy:

  1. wygląda doskonale,lubię rybki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę ryb. :D Uwielbiam morze. :)
    http://zycie-przyjazn-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również lubię ryby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nie jadłam flądry...

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja bym chciala nad morze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam taką flądrę z wakacji w Stegnie nad morzem jak byłam dzieckiem. Pycha !

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam flądrę , a już niebawem jadę nad morze. Mam nadzieje ze dostanę gdzieś świeżą rybkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam morze i rybki,chociaż nad morzem rzadko je jadam,bo ceny są kosmiczne :))

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę tej rybki;)) ale już w sobotę też wyruszamy nad morze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mmmmm! Ale narobiłaś mi smaku! Chętnie bym sobie taką zjadła :D

    www.networkera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń